Zaloguj

Wydanie 04/2018

Wakacyjny floating
Wakacyjny floating
Paweł Kokoszka

Letnie upalne dni często sprawiają, że karpie stają się ospałe, nie chcą aktywnie pobierać pokarmu z dna, tylko krążą blisko powierzchni, szukając bardziej dotlenionej wody. Warto wtedy podać im zestaw powierzchniowy, być może jakiś karp się skusi.

Floatingowy zawrót głowy
Łowienie z powierzchni zyskuje coraz więcej zwolenników, co owocuje poszerzeniem wachlarza produktów do wyboru. Osobiście preferuję kule wodne oraz Controller Float. Każdy z tych modeli spławików posiada swoje wady i zalety. Najczęściej stosuję kulę wodną w rozmiarze medium oraz large. Jest ona praktycznie niewidoczna dla karpi dzięki przezroczystemu tworzywu, z jakiego została wykonana. Druga zaleta to dociążanie wodą, którą po prostu wlewamy do kuli. Jej centryczny układ wpływa na lepsze samozacięcie karpia natychmiast po zassaniu przynęty. Podczas brania karpia nie ma konieczności zbyt szybkiego zacięcia, ponieważ zrobi to za nas kula wodna. Controller Float używam, gdy chcę zestaw zarzucić daleko. Jego opływowy kształt i dociążenie idealnie w tym pomagają. Drugą znaczącą zaletą jest to, że dyskretnie i bez dużego plusku wpada do wody, nie płosząc ostrożnych karpi. Specjalny kształt tego spławika niweluje opór, co jest niezwykle ważne podczas holu karpia na tak delikatnym zestawie.

Gotowa przynęta do łowienia z powierzchni.

Właściwa żyłka
Wielu początkujących karpiarzy, łowiących na floating, popełnia podstawowy błąd, czyli źle dobiera żyłkę główną i materiał przyponowy. Nasza linka musi być przede wszystkim w pełni pływająca oraz niewidoczna dla ryb. Często lekceważy się te kwestie, ale warto zwrócić uwagę, że żyłka tonąca zaburzy pracę naszej przynęty. Będzie nią lekko szarpać, co wywoła nienaturalne drgania, które odstraszą karpie z łowiska, a po drugie będzie po prostu widoczna dla karpi pod taflą wody, co z pewnością je spłoszy. Jako żyłkę główną używam linkę Surface 12lb - idealnie układa się na powierzchni wody, nie płosząc ryb, a po drugie - jej struktura i bezbarwność sprawia, że jest w pełni niewidoczna po zetknięciu się z wodą.

Przypon montuję z materiału o wytrzymałości 9lb. Pomimo niewielkiej średnicy jest ona bardzo wytrzymała i pozwala na idealne zaprezentowanie naszej przynęty. Ciekawym trikiem jest posmarowanie końcówki przyponu od strony przynęty wazeliną lub woskiem, aby mieć stuprocentową pewność, że nie zatonie pod ciężarem haka i namakającej z upływem czasu przynęty.

Najważniejszy jest dobór odpowiedniej żyłki.

Dobierz odpowiedni sprzęt
Każdy zdaje sobie z tego sprawę, że jest to specjalistyczna metoda połowu karpi, dlatego musimy użyć do tego odpowiedniego sprzętu. Przede wszystkim należy zwrócić uwagę na odpowiednie wędzisko. Idealna wędka do łowienia z powierzchni ma akcję paraboliczną i ciężar wyrzutu w granicach 1,5-2,25lbs. Długość musimy dobrać do własnych upodobań. Z wędziskiem 10ft będzie nam się wygodniej przemieszczać i przedzierać wąskimi przesmykami między zaroślami. Dużą zaletą jest również niewielka waga - łowiąc na floating, bardzo często przerzuca się zestaw i praktycznie ciągle trzyma się wędkę w dłoni, dlatego musi być ona jak najlżejsza i dobrze wyważona, aby nie męczyła nam szybko rąk. Wędzisko 12ft daje nam tę przewagę, że mamy większy zasięg rzutu. O wiele wygodniejszy jest również kompaktowy kołowrotek z wolnym biegiem. Nie łowimy na dużych odległościach podczas łowienia z powierzchni, dlatego nie jest konieczne używanie kołowrotków typu BigPit.

Lekki i delikatny zestaw.

Zadbaj o zanętę
Łowiąc z powierzchni, musimy wziąć również pod uwagę nęcenie. Nie zawsze karpie są chętne do pobierania pokarmu z powierzchni, zwłaszcza gdy wygrzewają się i korzystają z promieni słonecznych. W takich przypadkach musimy podjąć próbę sprowokowania ich do pobierania przynęty. Podstawą jest pływający pellet. Najlepiej użyć kilku średnic, tworząc mix od 6 do 11 mm. Małe cząstki mają za zadanie zwabić karpie krążące przy powierzchni, działając podobnie jak ziarna na dnie. Duże pellety są dla karpi grubszą przekąską, która powoduje, że chętniej pobiorą naszą przynętę, która jest większych rozmiarów. Różne wielkości pelletów sprawią, że karpie nie będą tak wyczulone i ostrożne, tylko będą chciały zassać jak największą ilość pożywnej zanęty, aż w końcu natkną się na przynętę. Jeżeli ciężko jest zwabić karpie do samego pelletu, warto dopalić go lekko np. olejem łososiowym, który dodatkowo wygładzi nam taflę bądź liquidem wraz z posypką, np. krill meal, która idealnie będzie smużyła, a opadające drobinki mączki będą ściągały karpie do pelletu.

Najwygodniej podawać zanętę rakietą.

Przynęta i powierzchniowe dopalacze
Przynęta jest zawsze bardzo ważną kwestią podczas połowu karpia. Zasada łowienia na surface jest bardzo podobna to typowego łowienia z dna. Karpie należy dobrze zanęcić, aby stały się mniej czujne, a przypadkowe zassanie przynęty jest tylko kwestią czasu. Warto dopieścić naszą przynętę, aby mieć pewność, że każdy element zestawu jest idealnie przygotowany. Jako przynętę zazwyczaj stosuję gotowy pellet nasączony olejami i aromatami, który jest przeznaczony do tego typu połowu. Oczywiście są alternatywne przynęty, które wyśmienicie sobie radzą na powierzchni. Moim drugim typem jest oskrobana kulka popup, którą staram się jak najbardziej zbliżyć wyglądem do pelletu. Jej chropowata struktura pozwala dłużej utrzymać na sobie wchłonięty olej bądź liquid, w którym maczam przynętę przed zarzuceniem, a nieregularne kształty dodatkowo zmniejszają podejrzliwość karpi. Topową „oldschool'ową” przynętą jest chleb, który karpie uwielbiają. Jeżeli decydujemy się na tę przynętę, należy pamiętać o większym haczyku, rzędu 7-5 i częstym przerzucaniu zestawu, ponieważ chleb bardzo szybko nasiąka wodą.

Mix pelletów idealnie działa na karpie.

Jaki przypon?
Tak jak wcześniej wspomniałem, materiał przyponowy musi być pływający, niewidoczny i wytrzymały, ale co dalej? Należy wziąć pod uwagę, że nasze przynęty muszą utrzymać nasz zestaw na powierzchni, dlatego hak musi być niewielkich rozmiarów. Tworzenie delikatnego zestawu i zakończenie go dużym hakiem nie idzie ze sobą w parze. Zawsze używam przenaczonych do surface haków Zig&Floater, które są wykonane z lżejszego drutu, niezatapiającego naszej przynęty, a jednocześnie niesamowicie ostrego i mocnego. Do przynęty typu pellet bądź okrojona kulka stosuję haki rzędu 10-7. Pomimo niewielkich rozmiarów mam pewność, że pewnie wbije się on w pysk karpia, pozwalając mi na spokojny i skuteczny hol. Trzeba używać tak niewielkich haków, ponieważ nie mogą one topić naszej przynęty, a po drugie musi być on jak najmniej widoczny dla karpi.

Małe haczyki są niezastąpione.

Okaz złowiony z powierzchni.

Najlepiej, aby przynęta idealnie go maskowała. Zazwyczaj stosuję przypony długości 1,5-2 m - pozwalają one na komfortowe rzuty i jednocześnie tworzą odpowiedni odstęp od spławika, nie płosząc ryb. W zestawach spławików dołączane są przezroczyste nasadki, którymi zakańczam swój przypon. Długość włosa należy dostosować do przynęty - musi ona dotykać łuku kolankowego haka, inaczej mówiąc włos musi być maksymalnie krótki. Warto nałożyć na oczko haka rurkę termokurczliwą, aby żyłka idealnie prosto wychodziła z oczka haczyka, co ma ogromne znaczenie podczas zacięcia karpia. Dostępne są również specjalne gumki, w które wsuwamy przynętę. Osobiście nie jestem zwolennikiem tego typu zestawu, ponieważ zdarza się że przynęta wyleci z niej podczas mocnego zarzucenia.

Który float wybrać?

Bądź delikatny
Finezyjny zestaw wymaga od nas delikatnego podejścia do łowienia. Łowienie z powierzchni ma nam dać przyjemność z długiego holu, frajdę podczas zarzucania, wysnuwanie się cienkiej linki ze szpuli kołowrotka. To coś wyjątkowego! Zawsze należy zarzucać zestaw za miejsce naszego zanęconego obszaru bądź miejsce, gdzie zlokalizowaliśmy karpie. Po wpadnięciu zestawu do wody napinamy żyłkę, prostujemy przypon i delikatnie przyciągamy zestaw w obszar żerowania karpi tak, aby ich nie spłoszyć. Zarzucanie kuli w miejsce, gdzie karpie przebywają, wprost na ich głowy nie ma najmniejszego sensu, bo z pewnością skutecznie by je stamtąd wypłoszyło.

Find’em Feed'em
Motto Fox mówi znajdź je, zanęć i złów. Tak jest w głównej mierze w surface. Ważnym osprzętem są okulary polaryzacyjne, które ułatwią nam znalezienie karpi pod taflą wody. Drugim bardzo ważnym czynnikiem jest zanęcenie naszego łowiska. Wiele osób podaje pływający pellet za pomocą procy, ja jestem zdecydowanym zwolennikiem rakiety. Proca za bardzo rozprasza naszą zanętę, a po drugie - nie jesteśmy w stanie nęcić pod wiatr. Rakieta idealnie radzi sobie w wietrzną pogodę, pozwala podać zanętę za łowisko, gdzie będzie spływała z falą do miejsca, gdzie podajemy przynętę. Podając pellet rakietą, nasza zanęta jest maksymalnie skupiona na niewielkim obszarze na wodzie, co jest bardzo ważne podczas łowienia z powierzchni.

Oceń artykuł
Średnia ocena artykułu
Skontaktuj się z autorem

USTAWIENIA

Regulamin i polityka prywatności FAQ Dziennik zmian
Wersja 1.0
Korzystanie z aplikacji oznacza akceptację regulaminu. Jeśli jeszcze się z nim nie zapoznałeś, przejdź do zakładki Regulamin i polityka prywatności.
Wydawnictwo AS PRO MEDIA zastrzega sobie prawo do odmowy publikacji reklam i nie odpowiada za ich treść. Żaden materiał z czasopisma nie może być użyty i reprodukowany bez zgody wydawcy. Redakcja zastrzega sobie prawo do skrótów i redagowania zamawianych artykułów.
Świat Karpia, Świat Suma
AS PRO MEDIA
Czytaj czasopismo za darmo!
POBIERZ