Zaloguj

Wydanie 05/2018

Leadery krok po kroku
Leadery krok po kroku
Marcin Burek

Wędkarstwo karpiowe na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat zmieniło się diametralnie. Obecnie do wyboru mamy setki firm oferujących sprzęt lub przynęty do połowu karpi. Nic więc dziwnego, że młodzi i początkujący karpiarze mają mętlik w głowie i nie wiedzą, co wybrać.

Najważniejszym elementem karpiowej układanki jest dla mnie zestaw końcowy, w skład którego wchodzą przypon i leader. Tematem dzisiejszego artykułu będzie ten drugi. Leader to element zestawu końcowego, który znajduje się nad przyponem i do niego mocujemy ciężarek. On również ewoluował przez lata. Jeszcze dzisiaj mniej doświadczeni wędkarze zamiast leaderów

używają zwykłych plastikowych rurek z krętlikiem czy rurek silikonowych, przez które przeciągamy żyłkę główną. Ileż to musiałem się namęczyć, żeby na początku swojej przygody z karpiami przeciągnąć żyłkę przez taką rurkę. Leadcory nie były wtedy jeszcze tak popularne i dostępne w stacjonarnych sklepach. Na szczęście te czasy minęły bezpowrotnie i dzisiaj młodzież ma zdecydowanie większy dostęp zarówno do sprzętu, jak i wiedzy. Jednak wszystko ma swoje plusy i minusy, dlatego ten tekst ma pomóc wam w wyborze odpowiedniego leadera.

Co wybrać?
W swojej karpiowej karierze przerabiałem różne leadery. I może narażę się firmom produkującym sprzęt, ale na pewno odradzałbym użycie leaderów wykonanych z różnych silikonowych materiałów czy innych rurek antysplątaniowych, które mają tendencję do skręcania się. Zdecydowanie polecam te wykonane z leadcora, czyli materiału z rdzeniem ołowianym w środku oraz z coraz bardziej popularnych plecionek bez rdzenia. Są to najpewniejsze produkty i nie ma sensu kombinować z innymi. Ja używam ostatnio tylko tych drugich. Zalety? Znakomicie przylegają do dna. Nie ma znaczenia, czy łowimy na dnie z kamieniami, czy z dywanem roślin. Leader z takiego materiału zawsze ułoży się naturalnie. Inaczej niż leadcore, który jest sztywniejszy. Co prawda szybciej tonie, ale na dnie zachowuje się jak naciągnięta struna. Dlatego do wykonania leaderów śmiało mogę polecić Wam Prologic Supercharged Ultra Heavy Leader. Radzę również wykonywać leadery samodzielnie. Po pierwsze mamy pewność, że dobrze je zrobimy, a po drugie rozwiniemy swój karpiowy warsztat. Wykonanie leaderów jest banalnie proste. Zobaczycie to w dalszej części artykułu.

Bezpieczny klips
Zestaw z bezpiecznym klipsem to najbardziej popularny karpiowy zestaw. A bezpieczny dlatego, że przy zerwaniu zestawu karp ma możliwość uwolnienia się. Trzeba jednak pamiętać, że ciężarek, który zamontujemy na klipsie, musi mieć możliwość spadnięcia z niego. Druga bardzo ważna rzecz to zakończenie leadera. Absolutnie nie używamy do tego żadnych krętlików czy agrafek, które zablokowałyby klips w zerwanym zestawie. Każdy leader kończymy pętlą. Do wykonania leadera z bezpiecznym klipsem nie będziemy potrzebować wielu produktów. Po pierwsze, oczywiście, konieczny będzie materiał, z którego wykonamy nasz zestaw i klips z nasadką. Kolejna rzecz to np. agrafka, do której przymocujemy przypon. Możemy zastosować również krętlik. Ja używam agrafek do szybkiej wymiany. Jak sama nazwa wskazuje, jest to wygodniejsze przy zmianie przyponów, czy przy mocowaniu „kiełbasek” PVA. Natomiast kluczowym narzędziem będzie igła, która musi być jak najcieńsza. Jest to wręcz konieczne.

Konstrukcję naszego leadera rozpoczynamy od ustalenia jego długości. Ja kieruję się dwiema zasadami. Jeśli montuję leadera pod łowienie z wywózki, odmierzam nawet 150 cm materiału. Natomiast przy karpiowaniu z rzutu długość 80-100 cm będzie wystarczająca. Następnie 10-15 cm od jednego końca wbijam powoli igłę i staram się nasunąć na nią plecionkę. Na zdjęciu będziecie mieli to dokładnie pokazane. Kilka centymetrów w zupełności wystarczy i kolejno wychodzimy na zewnątrz leadera. Teraz na pozostałą końcówkę zakładam agrafkę, a na sam koniec materiału zahaczam igłą i przeciągam do siebie. Na początku trzeba to robić bardzo powoli, ale jestem pewien, że szybko dojdziecie do wprawy. Nie zapomnijcie mocno zaciągnąć leadera. Musicie mieć pewność, że wszystko jest zrobione tak jak trzeba. Kolejnym krokiem będzie nasunięcie klipsa oraz zakończenie leadera. Tak jak wspomniałem wcześniej, leader kończymy pętlą. Robimy ją tak samo jak w pierwszym kroku, tyle tylko, że bez użycia agrafki, czyli wbijamy igłę, przesuwamy materiał i przeciągamy z powrotem.

Niezbędne elementy do wykonania leadera z bezpiecznym klipsem.

Gotowy zestaw z bezpiecznym klipsem.

Zestaw centryczny
Kolejnym niezwykle popularnym zestawem jest leader z ciężarkiem centrycznym. Też lubię go używać, szczególnie jeśli łowię z rzutu. Moim zdaniem osiągniemy nim dalszy dystans. Ale w przypadku rzutu, każdy wędkarz może mieć swoje nawyki. Jednak taki zestaw ma również inne zalety. Przypon o tej samej długości inaczej będzie zachowywał się na leaderze z bezpiecznym klipsem, a inaczej na tym z ciężarkiem centrycznym. Szczególnie jest to ważne przy delikatnym żerowaniu ryb, przeważnie w zimnej wodzie. Środek ciężkości przy ciężarku centrycznym pozwoli szybciej uruchomić system samozacięcia. Są to szczegóły, na które warto zwracać uwagę przy chimerycznym pobieraniu pokarmu. Sama konstrukcja takiego leadera jest również banalnie prosta. Robimy go tak samo jak w przypadku zestawu z klipsem. Musimy tylko zamiast klipsa przeciągnąć ciężarek centryczny. W piórniku zawsze mam zrobionych kilka sztuk. Pozwoli nam to na zasiadce skupić się na innych rzeczach.

Wbijamy igłę w środek materiału i naciągamy.

Następnie wychodzimy igłą na zewnątrz leadera.

Przeciągamy końcówkę leadera przez środek materiału.

Po przeciągnięciu otrzymujemy właściwą pętlę.

Zaciągnij! Gotowe.

Gotowy leader z ciężarkiem centrycznym.

Helikopter
Trzecim i ostatnim leaderem, którego używam podczas swoich wypraw na karpie, jest zestaw przystosowany do łowienia z przyponem helikopterowym lub chod-rig. Tworzenia takiego zestawu również nie musicie się bać. Zacznijmy od elementu do mocowania ciężarka. Ciężarek w takim zestawie znajduje się na końcu leadera. Pierwszym krokiem będzie więc zaplecenie agrafki, do której przymocujemy ciężarek. Robimy to tak samo, jak we wcześniej opisanym schemacie. Następnie musimy nasunąć koralik amortyzujący. Taki jak na zdjęciu będzie najbardziej odpowiedni. Ma on za zadanie chronić przypon podczas walki z rybą. Długość leadera ustalamy podobnie jak w przypadku zestawu bezpiecznego. 100 cm będzie najbardziej uniwersalną długością. Montaż przyponu na takim zestawie odbywa się poprzez nasunięcie przyponu na leader. Ważną rolę odgrywają tutaj koraliki, które mocujemy na leaderze. Jakie wybrać? W ofercie firm karpiowych jest ich wiele. Ja używam dwóch rodzajów. Pierwszy z nich to specjalny koralik Prologic Chod Buffer. Na takim zestawie przypon zamontowany jest w miarę sztywno i nie lata zbytnio po leaderze. Na twarde czy muliste dno sprawdzi się idealnie. Trochę inaczej wygląda sytuacja, jeśli łowimy na dnie porośniętym roślinnością. Tutaj potrzebuję, by przypon miał więcej „luzu”, czyli swobodniej poruszał się po leaderze. Mam wtedy pewność, że ciężarek nie wciągnie przyponu pod rośliny, tylko idealnie ułoży się na górze podwodnej łąki. Do takiego montażu nada się każdy koralik, który możemy nasunąć na leader. Trzeba jednak pamiętać, że średnica materiału a średnica dziurki w koraliku może być różna i koralik może po prosu „latać” po leaderze. W takiej sytuacji używam rurki termokurczliwej, którą w dwóch malutkich kawałeczkach zgrzewam na leaderze, a następnie nasuwam na nie koraliki. Prosty i pewny patent, który szczerze polecam. Na koniec oczywiście leader do zestawu helikopterowego jak każdy inny kończę pętlą. Może się powtarzam, ale jest to dla mnie rzecz kluczowa. Pamiętajcie! Bezpieczeństwo ryb zawsze stawiamy na pierwszym miejscu.

Specjalny klips do mocowania ciężarka w zestawie helikopterowym.

Kompletny leader do zestawu helikopterowego.

Koraliki ustalają na leaderze zakres poruszania się przyponu.

Jestem pewien, że te trzy omówione leadery sprawdzą się w każdych warunkach. Do złowienia swojej wymarzonej ryby nie potrzebujecie żadnego innego zestawu. Na koniec dodam, że wszystkie swoje leadery montuję do żyłki głównej lub strzałówki systemem pętla w pętlę. Takie rozwiązanie jeszcze nigdy mnie nie zawiodło.

Oceń artykuł
Średnia ocena artykułu
Skontaktuj się z autorem

USTAWIENIA

Regulamin i polityka prywatności FAQ Dziennik zmian
Wersja 1.0
Korzystanie z aplikacji oznacza akceptację regulaminu. Jeśli jeszcze się z nim nie zapoznałeś, przejdź do zakładki Regulamin i polityka prywatności.
Wydawnictwo AS PRO MEDIA zastrzega sobie prawo do odmowy publikacji reklam i nie odpowiada za ich treść. Żaden materiał z czasopisma nie może być użyty i reprodukowany bez zgody wydawcy. Redakcja zastrzega sobie prawo do skrótów i redagowania zamawianych artykułów.
Świat Karpia, Świat Suma
AS PRO MEDIA
Czytaj czasopismo za darmo!
POBIERZ