Zaloguj

Wydanie 1/2019

Poszukiwanie karpi w wielkich zaporówkach
Poszukiwanie karpi w wielkich zaporówkach
Szymon Stasierski

Zbiorniki zaporowe są obecnie najbardziej pożądanymi łowiskami karpiowymi. Olbrzymia powierzchnia, duża populacja i dziewicze miejscówki pobudzają wyobraźnię wielu karpiarzy. W odróżnieniu od łowisk specjalnych tu nigdy nie wiadomo, co „uwiesi’’ się na haku.

Jeziora zaporowe to zazwyczaj ogromne akweny utworzone przez spiętrzenie wód rzecznych zaporą, wbudowaną w dolinę. Sztuczne zbiorniki zaporowe powstają zazwyczaj w celach retencyjnych, przeciwpowodziowych lub energetycznych. Mają również duże znaczenie dla gospodarki rybackiej, dla wędkarzy, a także rekreacji. Nikt wcześniej nie myślał, że te ogromne zbiorniki mogą stać się w przyszłości znakomitymi łowiskami karpiowymi.

Zbiorniki zaporowe są dość charakterystycznymi akwenami, które posiadają wspólne cechy. W odróżnieniu od jezior naturalnych na „zaporówkach” zauważyć możemy trzy różne strefy. Bezpośrednio sąsiadująca część zbiornika przy ujściu rzeki nosi nazwę strefy rzecznej. Tutaj woda płynie najszybciej, co przekłada się na silniejszy nurt. Najbliżej zapory rozciąga się strefa jeziorna, która jest przeciwieństwem strefy rzecznej. To najgłębsza część, w której woda stoi w miejscu. Pomiędzy tymi strefami znajduje się strefa przejściowa, która jest najbardziej żyznym obszarem zbiornika. Dzięki dużej ilości planktonu roślinnego i stosunkowo mniejszemu nurtowi to jedna z ulubionych część zbiornika dla ryb.


Z reguły zbiorniki te nie powinny mieć urozmaiconej linii brzegowej. Od ujścia rzeki do zapory głębokość stopniowo się zwiększa. Topografia dna zbiorników zaporowych jest często urozmaicona, a to za sprawą zalanych budynków, dróg, lasów i stawów. Dzięki tak zmiennej topografii akweny te są rajem dla spinningistów, ale przede wszystkim dla karpiarzy. Poprzez częste wahania poziomu wody na chwilę odkrywają nam swoje tajemnice i ukazują podwodne garby, nierówności, korzenie i zaczepy.

To ta chwila, w której powinniśmy znaleźć się nad zbiornikiem i wyznaczyć sobie miejscówki do łowienia. Duży spadek poziomu wody obserwujemy zazwyczaj w okresie zimowym, kiedy zbiornik przygotowywany jest na wiosnę w celu odebrania większej ilości wody z roztopów. W chwili nadejścia większych mrozów można nie tylko zaobserwować ukształtowanie dna, ale również sprawdzić, czy dno jest muliste, żwirowe czy kamieniste. Intensywnie parująca woda podczas upałów oraz chęć utrzymania stałego poziomu wody w rzece często powoduje obniżenie się stanu wody w zbiorniku. Z doświadczenia wiem, że w momencie schodzenia wody ryby niechętnie żerują i często zmieniają swoją lokalizację. Jedno jest pewne, że podczas wzrostu poziomu wody i zalewaniu wcześniej odkrytych płycizn, ryby szybko wędrują w te miejsca w poszukiwaniu rozwijających się tam organizmów żywych i roślin.

Zbiorniki zaporowe charakteryzują częste wahania poziomu wody.

Karpiowanie na zbiornikach zaporowych robi się coraz bardziej popularne, a to za sprawą coraz większych udogodnień, jakimi dysponuje dzisiejszy karpiarz. Dawniej wędkarze nie byli w stanie posłać swoich zestawów kilkaset metrów od brzegu i ograniczali się zazwyczaj do metody rzutowej. W przypadku tak ogromnych zbiorników, gdzie karpiowate stadami wędrują z dala od brzegu, często zmuszeni jesteśmy łowić na dużych odległościach.

Na dużych zbiornikach potrzebny jest solidny ponton z silnikiem.

Nastawiając się na konkretny zbiornik zaporowy, szukam najpierw informacji o topografii dna. Pomocne są w tym mapki batymetryczne, ukazujące głębokości akwenu. Sondowanie kilkusethektarowego zbiornika zajęłoby nam zbyt wiele czasu, który możemy poświęcić na zasiadkę. Zawsze uważałem, że obserwacja wody w poszukiwaniu spławiających się karpi, to jeden z elementów warunkujących dobry wybór miejsca. Jednak podjęte próby karpiowania na ogromnej zaporówce o ponad 4000 hektarów, nieco zmieniły moje zdanie w tej kwestii. Ciągnąca się linia brzegowa przez kilkanaście kilometrów i nieogarnięta przez wzrok otchłań wody uniemożliwia dokładną i sprawną obserwację. Musielibyśmy poświęcić kilka dni, żeby dotrzeć do różnych części zbiornika i wypatrywać obecności ryb. Dzięki kilku podpowiedziom łatwiej określić przebywanie ryb.


Pora roku
Wiosną, kiedy woda na płyciznach nagrzewa się najszybciej, karpie wędrują w kierunku strefy rzecznej zbiornika zaporowego. Na świeżo zalanych terenach ryby znajdują duże ilości naturalnego pokarmu. Wygłodniałe ryby po zimie nabierają szybko wagi i sił do odbycia tarła. Zgrupowane karpie rozpraszają się po tarle na większej powierzchni zbiornika. Jak wcześniej wspomniałem, żyzna strefa przejściowa jest ulubionym miejscem przebywania ryb w okresie letnim. Nadchodząca jesień idzie w parze z systematycznym spadkiem temperatury wody. Dodatkowo zbiornik powoli upuszczany jest na zimę i ryby wracają w głębsze partie zbiornika znajdujące się w strefie jeziornej.


Wiatr
Długotrwale wiejący wiatr w tym samym kierunku potrafi zepchnąć ryby w stronę brzegu nawietrznego. Wzmożona cyrkulacja wody wypłukuje naturalny pokarm z dna, a to przyciąga ryby jak magnes. Karpie w takich warunkach mogą podejść bardzo blisko brzegu w poszukiwaniu bezkręgowców. Niestety razem z rybami przypływają również glony, gałęzie i śmieci, które osadzają się na żyłkach. W porze letniej łowienie na nawietrznym brzegu jest czasami niemożliwe z powodu tworzącego się na powierzchni kożucha glonów. Powstający na żyłce ogromny balon może przesunąć nasz solidnie obciążony zestaw. Obieranie kilkuset metrów żyłki z glonów kończy się zazwyczaj jej wymianą na nową.
Gęsta roślinność, która potrafi uprzykrzać nam życie.
Stare koryto rzeki
Przez cały zbiornik zaporowy biegnie zazwyczaj stare koryto rzeki. Najczęściej przechodzi przez środek, ale są miejsca, gdzie kręci lub dzieli się na więcej odnóg. Najbardziej ostrożne karpie podążają wzdłuż koryta, które jest głębsze i często zamulone. Karpie czują się bezpiecznie, przeczesując obrzeża i spady koryta, które obfitują w ochotkę. Na ogromnych zaporówkach koryto rzeki może przebiegać nawet ponad kilometr od brzegu, dlatego wcześniej warto zapoznać się z mapą batymetryczną zbiornika i obliczyć, gdzie koryto przechodzi najbliżej brzegu.
Ogromne zbiorniki zaporowe to z kilku względów wyzwanie dla wielu karpiarzy. Po pierwsze to łowiska długoterminowe, wymagające od nas poświęcenia dużej ilości czasu na przygotowanie miejscówki. Łowienie zazwyczaj poprzedzone jest kilkurazowym nęceniem, do którego będziemy potrzebowali solidnego pontonu. Prawie nieodczuwalny wiatr na brzegu może na otwartej przestrzeni zmienić taflę jeziora w wybujałe fale. Dla bezpieczeństwa ponton wyposażony powinien być w kamizelki ratunkowe. Nigdy nie zostawiajcie wioseł na brzegu, stawiając wyłącznie na silnik elektryczny. Na wodzie może wydarzyć się praktycznie wszystko. Sam miałem nietypową sytuację, w której wykręciła mi się śruba w silniku. Na szczęście zawsze mam wpięte wiosła, które pozwoliły mi wrócić na brzeg z odległości około 400 m.

Duża woda równa się masa zanęty.

Duży zbiornik, dużo zanęty
Podczas pierwszego nęcenia zataczam jak największy obszar wokół mojej miejscówki. Potrzebuję do tego dużej ilości towaru, w skład, którego wchodzą kulki proteinowe, pellet oraz ziarna kukurydzy, konopi i orzecha tygrysiego. Nęcenie dywanowe na zbiornikach zaporowych pomoże nam ściągnąć ryby z większej przestrzeni. Podczas kolejnych „wsypek” zmniejszam stopniowo nęcenie w łowisku i skupiam się w szczególności na wytypowanych miejscach położenia zestawów. Mam tu na myśli wypłycenia, spady, koryto rzeki, uskoki dna, okolice zaczepów. Jeżeli nie jestem w stanie dotrzeć do starego koryta, wybieram jakiekolwiek inne odstępstwo od płaskiego dna. Po około 3-4 nęceniach siadam na pierwszą zasiadkę…
Łowienie na zbiornikach zaporowych to obszerny temat z dużą ilością niewiadomych. W następnym numerze postaram się przekazać wam więcej wskazówek, jak przechytrzyć „zaporowe” karpie.

Oceń artykuł
Średnia ocena artykułu
Komentarze
Dawid Zimniak
2019-01-09 09:19:21
Ciekawy artykuł na pewno pomoże tym co chcą się zmierzyć z tak trudnymi wodami jakimi sa zbiorniki zapowoweo pozdro Pyrka
Skontaktuj się z autorem

USTAWIENIA

Regulamin i polityka prywatności FAQ Dziennik zmian
Wersja 1.0
Korzystanie z aplikacji oznacza akceptację regulaminu. Jeśli jeszcze się z nim nie zapoznałeś, przejdź do zakładki Regulamin i polityka prywatności.
Wydawnictwo AS PRO MEDIA zastrzega sobie prawo do odmowy publikacji reklam i nie odpowiada za ich treść. Żaden materiał z czasopisma nie może być użyty i reprodukowany bez zgody wydawcy. Redakcja zastrzega sobie prawo do skrótów i redagowania zamawianych artykułów.
Świat Karpia, Świat Suma
AS PRO MEDIA
Czytaj czasopismo za darmo!
POBIERZ