Zaloguj

Wydanie 3/2019

Feederowy Big Game
Feederowy Big Game
Jan Tyma

Wielu uważa, że do łowienia karpi +10 nie nadają się już wędki feederowe. Hol walecznego karpia na taki sprzęt jest jeszcze bardziej emocjonujący! Nasze szanse w tej walce stają się bardziej wyrównane, a o naszym sukcesie decyduje opanowanie i spokój.

Łowiąc duże ryby na method feeder (dla mnie dużymi rybami są +8 kg), powinniśmy odpowiednio się przygotować, zainwestować w odpowiedni sprzęt. Moim zdaniem to wędki feederowe 360 cm do 150 g c.w., kołowrotki w rozmiarze 4000 oraz żyłki 0.24 mm. Nie można zapomnieć również o bardzo mocnych hakach! Szukając tych największych ryb stosuję dwie taktyki. Jedna polega na ściągnięciu ich w łowisko przez selektywne łowienie, między innymi pelletami w dużych rozmiarach, przy użyciu większej ilości zanęt wysokobiałkowych.

Druga – na szukaniu dużych karpi w miejscach ich żerowania. Jedną z moich ulubionych miejscówek są powalone drzewa lub zwisające nad powierzchnią wody gałęzie. Tam właśnie kładę moje zestawy, ponieważ najczęściej łowię te największe okazy. Łowiąc duże karpie na method feeder, zwłaszcza w okresie letnim, z pomocą przychodzi mi duży spomb. Dzięki niemu mogę w szybki sposób dobrze zanęcić miejsce, które wybrałem do łowienia.

Zawsze stawiam na naturalne zanęty.

Jak dostać się do tych największych?

Przede wszystkim najważniejsze jest odpowiednie miejsce i czas. Z doświadczenia wiem, że najlepszym miejscem na położenie zestawu są brzegi - najlepiej ciche i osłonięte, z dużą ilością roślinności. Tam właśnie karpie oraz amury szukają pożywienia. Jak więc możemy konkurować z naturalnym pokarmem? No i tu zaczynają się schody, ponieważ nie jest to takie proste. Dlatego tak ważne jest stosowanie najwyższej jakości „spożywki”. Osobiście sięgam po kulki oraz zanęty w pełni ekologiczne.

Łuskacz którym otworzyłem sezon 2019.

Duże ryby są zdecydowanie bardziej ostrożne podczas żerowania, dlatego musimy zadbać o to, aby jak najbardziej je przechytrzyć i dostosować nasze przynęty do naturalnego pokarmu. Dzięki temu wiem, że - stosując takie produkty - nie zanieczyszczam środowiska, a ryby chętniej pobierają moje przynęty, co jest już połową sukcesu.

Nęcenie wstępne

I tu w zależności od pory roku stosuję różne warianty. Od późnej wiosny do końca lata w skład mojej mieszanki wchodzą między innymi orzech tygrysi, kukurydza, pokruszone kulki i pelet o większych średnicach. Zimą oraz późną jesienią raczej nie używam już dużego spomba, stosuję tylko drobny pellet oraz zanętę podawaną w podajniku.

Zestaw

Zdecydowanie częściej stosuję zestaw z przelotowym podajnikiem niż montowany na stałe, ponieważ zmniejsza to ostrożność ryb, co zauważyłem w podwodnych filmach. Łowiąc amury stosuję przynęty pływające z dłuższym włosem, uniesione 2-3 cm nad podajnikiem, co zwiększa zdecydowanie zapięcie się ryby.

Co zrobić, aby łowić duże ryby?

W pierwszej kolejności w naszym łowisku pojawiają się mniejsze ryby, takie jak leszcze, karasie czy liny. Powinniśmy zadbać, aby dla nich też było coś do zjedzenia, ponieważ za mniejszymi rybami podążają te największe. Kolejnym ważnym krokiem jest szybkie odłowienie ich, aby zrobić miejsce dla kolejnej ławicy. Standardowo stosuję na start mniejsze haczyki oraz przynęty, z czasem jednak przy intensywnych braniach - większy rozmiar haka. Gdy zauważę w łowisku obecność dużych ryb, co kilka zarzutów staram się donęcić kilka podajników treściwą zanętą.

Ostra jazda

Najpiękniejsze uczucie rodzi się, gdy obserwujemy nasze szczytówki i w pewnej chwili następuje gwałtowne branie. Jest to oznaka, że rozpoczyna się decydująca walka i pojawia efekt naszej pracy. Dla mnie najważniejszą rzeczą jest odpowiednio ustawiony hamulec, bo to właśnie dzięki niemu możemy wyholować naprawdę piękne ryby. Najtrudniejszym przeciwnikiem okazuje się amur, bo to właśnie on będzie testował wytrzymałość naszego sprzętu i zrobi wszystko, aby wygrać z nami walkę. Wygra ten cierpliwszy!

Wielkość ma znaczenie

Wcale nie jest tak, że na  duże haki oraz przynęty będziemy łowić największe ryby. Często przeciwnie, może to skutkować brakiem  jakichkolwiek brań! Więc co wybrać? Najważniejsza jest szybka reakcja na otaczające nas warunki.

Obserwacja zachowań ryb w danym dniu czy też pora roku. Niejednokrotnie przekonałem się, że przynęty, które były bardzo skuteczne w danym łowisku przestawały nagle działać. Wtedy zaczynam kombinować, aby znów dopasować się do ryb, które w danym momencie stały się bardziej ostrożne. Mniejsza przynęta lub też haczyk okazuje się strzałem w dziesiątkę.

Komercja czy dzika woda?

Temat dość kontrowersyjny dla niektórych, ale każdy jest inny i trzeba to uszanować. Dla mnie dzikie wody są oczywiście bardzo trudne i nie chodzi mi tu już o rybostan, bardziej o warunki, w jakich będziemy łowić. Zarośnięte zbiorniki z dużą ilością zaczepów nie są odpowiednim miejscem do łowienia na method feeder. Tu przydadzą się nam klasyczne karpiówki z zestawem „na zrywkę” i tak dalej.

Delikatny hol i za chwilę trzeba sięgnąć po podbierak.

Oczywiście są dzikie wody, gdzie dno jest czyste, a ryby nie mają zbyt dużo kryjówek. To wtedy inna bajka. Ja zdecydowanie wybieram komercje. Powód jest prosty: doba musiałaby mieć przynajmniej 48h, aby na wszystko znaleźć czas, połączyć życie zawodowe czy rodzinne z pasją. Żyjemy w ciągłym biegu, dlatego każdą wolną chwilę warto wykorzystać nad wodą! W okolicy mojego miejsca zamieszkania mam kilka bardzo ciekawych łowisk, z dużą populacją karpia i amura, zdarzają się również jesiotry.

Pora dnia

Z podsumowań wynika, że największe karpie złowiłem w godzinach od 7:00 do 12:00, natomiast amury między 12:00 a 14:00. Bazuję tu również na rybach złowionych podczas, kilkudniowych zasiadek. Sprawdziło mi się to już na wielu łowiskach.

Dodatkowe wyposażenie

Gdy jestem na łowisku, w którym prawdopodobieństwo złowienia sporych ryb nie należy do rzadkości, zabieram ze sobą duży podbierak karpiowy - daje mi to komfort, zwłaszcza w końcowej fazie holu, ponieważ właśnie wtedy zdarzają mi się najczęściej spinki. Oprócz dużego podbieraka wymieniam moją matę na większą kołyskę, bo najważniejsze jest bezpieczeństwo ryby. Reszta sprzętu niczym się nie różni.

Zestawy ponownie w wodzie. Co przyniosą tym razem?

Co dzisiaj na obiad?

Przede wszystkim jedzenie musi być treściwe i łatwo strawne. Nęcenie zbyt „ciężko” może mieć fatalne skutki - ryby się zbyt szybko najedzą i odpłyną. Według mnie najlepszym okresem na łowienie dużych karpi na method feeder jest wiosna oraz lato. Wtedy właśnie karpie przebywają najbliżej brzegów i poszukują dużej ilości pokarmu po przebytym tarle.

Chcąc łowić duże ryby na method feeder, musimy zadbać o to, aby jak najlepiej przygotować nasz sprzęt do walki z największymi okazami i nic nie powinno nas zaskoczyć podczas holu. Pamiętajmy o stosowaniu pełnowartościowych zanęt i pelletów, które zdecydowanie pomogą w utrzymaniu ryb w łowisku. Wszystko musimy mieć przygotowane tak, aby zostało nam jechać nad wodę i znaleźć odpowiednie miejsce do położenia zestawu.

Oceń artykuł
Średnia ocena artykułu
Skontaktuj się z autorem

USTAWIENIA

Regulamin i polityka prywatności FAQ Dziennik zmian
Wersja 1.0
Korzystanie z aplikacji oznacza akceptację regulaminu. Jeśli jeszcze się z nim nie zapoznałeś, przejdź do zakładki Regulamin i polityka prywatności.
Wydawnictwo AS PRO MEDIA zastrzega sobie prawo do odmowy publikacji reklam i nie odpowiada za ich treść. Żaden materiał z czasopisma nie może być użyty i reprodukowany bez zgody wydawcy. Redakcja zastrzega sobie prawo do skrótów i redagowania zamawianych artykułów.
Świat Karpia, Świat Suma
AS PRO MEDIA
Czytaj czasopismo za darmo!
POBIERZ