Karpie na minusie cz.2
Karpie na minusie cz.2

Przetłumacz:

Kiedy zabierałem się za pisanie drugiej części artykułu o łowieniu zimą, duża część znajomych miała już za sobą pierwszą zasiadkę. Nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że była to połowa lutego!

Średnia ocen:

Dawniej, o tej porze za oknami mieliśmy mnóstwo śniegu i łowienie było po prostu niemożliwe. Ocieplenie klimatu sprawiło, że oprócz nocnych przymrozków, które także są coraz rzadsze, możemy praktycznie łowić cały rok, z czego bardzo się cieszę, zresztą pewnie podobnie jak większość z Was. W ostatnim tekście opowiedziałem Wam pokrótce jak przygotować się do zasiadek w tej najzimniejszej porze roku jaką jest zima. Nie jest to sprawa prosta, ale jeśli wszystko dobrze przemyślimy, odpowiednio przygotujemy to z powodzeniem możemy spędzać czas nad wodą. W drugiej części postaram się skupić na samym łowieniu, strategii nęcenia i odpowiedniej taktyce.

Szybko pracujące siatki PVA
Szybko pracujące siatki PVA

Gdzie łowimy zimą...
Jeśli tylko naszych ulubionych zbiorników nie skuje lód, to możemy próbować łowić karpie praktycznie wszędzie. Dla osób lubiących łowiska komercyjne, problemem może być ich zamknięcie, ponieważ niektórzy właściciele wychodzą z założenia, że ryby po prostu powinny odpocząć. Wody PZW są dostępne przez cały rok.
Ja zawsze powtarzam, kto nie próbuje ten nie łowi. Nad wodą zawsze wydarzyć się może wszystko.
Żeby zwiększyć swoje szansę wiele osób wybiera łowiska, które bardzo dobrze zna. Nie ukrywam, że jest to dobre rozwiązanie, bo po pierwsze wiemy, co sprawdza się w danej wodzie, a po drugie łatwiej, a przede wszystkim szybciej wiemy, które miejsce wybrać. W tych najchłodniejszych okresach z tym ostatnim elementem, czyli wyborem miejsca bywa różnie i ryby potrafią nas zaskoczyć, ale dzięki temu ewentualny sukces jeszcze bardziej cieszy.
W teorii zimą ryb szukamy w najgłębszych miejscach. Jeśli zbiornik jest płytki i mamy wiedzę o jakichś zagłębieniach, rowach, czy spadach to zazwyczaj tam wędruje zestaw.

Woda jest tam najcieplejsza, dlatego kierują się w takie miejsca karpie. Są one bardzo ospałe i chimeryczne, ale najistotniejszym elementem sukcesu w łowieniu ryb jest ich lokalizacja. Podam tutaj przykład, a właściwie zadam pytanie. Czy najlepszy przypon, ze „złotą kulką” na włosie, sprawdzi się w miejscu gdzie ryby nie przebywają? Czy może prosty przypon, zawiązany węzłem bez węzła, który poślemy w okolice miejsca przebywania ryb, będzie miał szansę lepiej się sprawdzić? Odpowiedź jest prosta: TAK, choć nigdy nie będziemy pewni, że ryby będą chciały żerować i pobrać naszą przynętę, ale zdecydowanie szanse będą o wiele większe.

Małe kulki tonące to także dobry sposób na zimowego karpia
Małe kulki tonące to także dobry sposób na zimowego karpia

Dlatego jeśli łowimy na komercjach lub niedużych wodach PZW, kładźmy zestawy w różnych miejscach. Takie podejście dało mi wiele pięknych ryb. Wiem, że jeśli ktoś zna wodę, złowił w niej wiele pięknych ryb, w danym miejscu i na daną przynętę, to ciężko postąpić inaczej. Niestety zima to zima. Musimy pamiętać, że w wodzie mającej zaledwie kilka stopni, nasze szanse są o wiele mniejsze. Sam mam z tym duży problem. Przekonanie do przynęty na którą złowiłem wiele pięknych ryb, bardzo mocno kotwiczy się w mojej głowie. Ale mroźne końcówki poprzednich sezonów, w których na mojej macie wylądowały piękne i co najważniejsze duże ryby, nauczyły mnie, że trzeba kombinować. Każda wędka to kolejna szansa. Łowienie schematycznie, w podobny sposób, w tych samych miejscach jest tym samym co wielokrotne zakreślanie takich samych liczb w loterii Toto Lotka. Nie ograniczajcie swoich szans. Kombinujcie i nie bójcie się działać nieszablonowo.

Tylko najwyższej jakości kulki mogą konkurować z naturalnym pokarmem
Tylko najwyższej jakości kulki mogą konkurować z naturalnym pokarmem

Kolejną ciekawostką, która pomaga w łowieniu zimą jest echosonda. Mając do dyspozycji model pływający lub po prostu Deepera, możemy w łatwy sposób sprawdzić, gdzie jest najgłębiej, a co najważniejsze, gdzie grupują się ryby. Z premedytacją użyłem słowa grupują się, ponieważ zimą karpie postępują podobnie i szukają miejsc najgłębszych, gdzie starają się przetrwać do wiosny.

Dobra echosonda jest niezbędna podczas lokalizacji karpiowych miejscówek
Dobra echosonda jest niezbędna podczas lokalizacji karpiowych miejscówek

Zanęta zostaje w domu...
Nie przypadkowo poświęciłem pierwszą część wyborowi miejsca, by pisać teraz, że karpie należy znęcić w nasze łowisko. Jeśli zasypiemy miejscówkę karpiowymi rarytasami, z myślą, że przyciągniemy je do nas, to gwarantuję Wam, że pierwsze branie będziecie mieli dopiero na wiosnę. Zimową porą musimy zastosować karpiowy minimalizm. Jeśli już nęcimy to czymś co się szybko rozpuści i pozostawi w wodzie tylko aromat, bodziec do zassania naszej przynęty. Bardzo dobrze sprawdzą się drobne pellety. Mój ulubiony rozmiar to 2mm. Lubię je pomieszać także ze stick mixem 3w1 Anielska Słodycz lub Diabelski Fetor NLT. Całość można zalać gorącą wodą z atraktorem czy boosterem i uformować mini kule zanętowe, które szybko rozpuszczą się w okolicach naszej przynęty. Musimy pamiętać, żeby zalewa której używamy nie miała w składzie oleistych składników, ponieważ w zimnej wodzie takie boostery po prostu nie pracują.

Nocny amator kulek o dużej zawartości białek mlecznych i protein roślinnych
Nocny amator kulek o dużej zawartości białek mlecznych i protein roślinnych

Mała znaczy duży...
Przypon i przynęta nie pozostają bez znaczenia. Jeśli już zlokalizujemy ryby, przygotujemy odpowiednią, punktową zanętę to możemy zająć się tym co znajdzie się w jej okolicy. Materiały z których zawiążemy nasz przypon powinny idealnie przylegać do podłoża, by wzbudzać jak najmniejsze podejrzenie. Wiem, że ryby wielokrotnie przepływają koło naszej przynęty i tylko idealnie wykonany przypon pomoże nam w przechytrzeniu zimowego karpia. Jeśli chodzi o długość przyponu to uważam, że nie powinien on być zbyt długi. Osobiście staram się nie przekraczać 15 centymetrów. Stosując różnej długości przypony, to właśnie te krótsze, sprawdzały mi się w zimowych okresach o wiele bardziej. Haczyk, jak zawsze powinien być odpowiednio dobrany do przynęty na którą łowimy. Kiedy karpie są ospałe i żerują bardzo delikatnie, musimy zrobić wszystko by miały szansę zassać naszą przynętę. Haki muszą być piekielnie ostre, ponieważ większość dużych ryb złowionych przeze mnie w zimnej wodzie była zapiętych bardzo delikatnie. Nie wspomnę już o braniach, które także niczym nie przypominały tych z okresów, kiedy intensywnie żerowały. Kolejną rzeczą, na którą należy zwrócić uwagę to wyporność naszej przynęty. Im lżejsza, tym łatwiejsza do zassania. Są zbiorniki w których ryby bardzo lubią być łowione na przynęty pływające. Wtedy mamy sprawę ułatwioną. Wystarczy mały pop-up na Ronnie-Rigu, kiełbaska PVA i możemy oczekiwać na branie. Niestety tak samo jak może być skuteczna przynęta pływająca, tak samo może, szczególnie zimą, kiedy woda jest bardzo przejrzysta, odstraszać. Takimi zbiornikami są najczęściej wody PZW. W tej sytuacji, aby pomóc karpiom w zassaniu naszej przynęty, warto użyć małej kulki tonącej lub tzw. przynęty zbalansowanej. Ja najczęściej po prostu odcinam połówkę kulki tonącej i łączę z połówką kulki pływającej. Taki twór balansuje, lekko muskając dna. Nawet najmniejszy ruch ze strony karpia, kończy się skutecznym zacięciem.

Listopadowy gość z wody PZW
Listopadowy gość z wody PZW

Podsumowując obecne zimy bardziej przypominają późną jesień czy wiosnę, dlatego powinniśmy się przede wszystkim cieszyć, że nasz sezon zatacza koło i trwa cały czas. Nawet jeśli nie przyjdzie Wam złowić na pierwszych zasiadkach tych upragnionych ryb, doceńcie sam fakt, że macie możliwość łowienia i cieszenia się z przebywania nad wodą. Oczywiście nie zapomnijcie o tym co pisałem powyżej, bo pisk sygnalizatora, hol karpia bez względu na jego rozmiar, zawsze na długo pozostaje w pamięci. I właśnie takiego rozpoczęcia sezonu Wam życzę.

Nowy budzik z PZW
Nowy budzik z PZW

Ilość komentarzy: 1
Jacek Ogrodowski
2020-03-12 23:47:04
Ciekawy artykuł ukazujący kilka niuansów z tzw." karpiowe strategii"
Skomentuj