Gotowanie nad wodą
Gotowanie nad wodą

Przetłumacz:

Niezależnie od tego, czy nasze zasiadki trwają 4, czy 48 godzin, 2 czy 3 dni, tydzień, a nawet dłużej, warto ugotować nad wodą coś zdrowego, smacznego, a przede wszystkim sytego i niedrogiego. Następnie popić to gorącą herbatą. "Gotowce" szybko nam się przejedzą, a poza tym nie są zdrowe. Jak więc wyposażyć naszą biwakową kuchnię?

Średnia ocen:

Celem tego tekstu jest kompleksowa analiza potrzeb wędkarza, zwłaszcza karpiowego, w temacie wyposażenia wędkarskiej kuchni na zasiadce. Bo z doświadczenia wiem, że głód potrafi popsuć nastrój nawet na najlepszej wyprawie.

W co warto się wyposażyć, aby nasza kuchnia polowa była na naprawdę wysokim poziomie?

Palnik bądź kuchenka – abyśmy mogli gotować, należy zaopatrzyć się w palnik gazowy z butlą. Rynek oferuje dość dużą i zróżnicowaną ofertę. Nie musi być to wcale zakup w sklepie wędkarskim. Bardzo dobre akcesoria tego typu możemy nabyć tak naprawdę w każdym markecie budowlanym czy też sklepie z artykułami survivalowymi i biwakowymi.
Palniki możemy podzielić na 2 grupy – pojedyncze palniki, które podłączamy do butli gazowej, na kartusze bądź kuchenki. Osobiście w swoim małym arsenale posiadam 2 pojedyncze palniki. Jeden z nich jest większy, nakręcany na 5-kilogramową butlę z gazem. Drugi jest z kolei malutki, również nakręcany na butlę lub kartusz, co ze względu na jego małe rozmiary bywa czasami wygodniejszym rozwiązaniem. Większy zabieram ze sobą, w szczególności na dłuższe wyprawy. Taka pojemność butli jest naprawdę bardzo wydajna. Drugi palnik również towarzyszy mi podczas tych najdłuższych wyjazdów. Ale idealnie sprawdza się także podczas krótkich, kilkugodzinnych wypadów nad wodę. Ze względu na swoje niewielkie gabaryty ma on swoje stałe miejsce w torbie ze sprzętem. Ciekawym rozwiązaniem są również turystyczne maszynki do gotowania, zasilane na naboje z gazem do zapalniczek. Są małe, spakowane w praktyczną walizkę, tanie w zakupie i eksploatacji.

Mały palnik idealnie nadaje się na krótkie wyjazdy
Mały palnik idealnie nadaje się na krótkie wyjazdy

Czajnik – nie ma chyba lepszego napoju nad wodą niż herbatka z nutą cytrynki czy też mocna kawa, która doda nam „kopa” energii, szczególnie podczas długiej zasiadki. Czajniki używane przez wędkarzy są droższe od tych, których używamy w gospodarstwach domowych. Ale warto zainwestować w zakup, bo będzie nam służył podczas wyjazdów nad wodę. Jest małych rozmiarów, lekki i dzięki tym cechom możemy go schować w bocznej kieszeni plecaka, nie czując dodatkowych kilogramów na plecach. Warto wspomnieć o tym, że są one konstruowane w ten sposób, by woda gotowała się w jak najszybszym tempie, dzięki specjalnej konstrukcji. Mój model posiada specjalne żeberka na spodzie, tzw. radiator, którę przyśpieszają ten proces i woda jest zagotowana dosłownie w moment. Ciekawą alternatywą dla tradycyjnego czajnika jest tzw. kelly kettle, zwany też czajnikiem irlandzkim, który jakiś czas temu znalazł się wśród moich akcesoriów kuchennych. Przede wszystkim jego olbrzymią zaletą jest to, że nie potrzebujemy ani kuchenki, ani palnika, by móc się cieszyć gorącą wodą. W zestawie do czajnika dołączone jest specjalne malutkie palenisko, do którego wkładamy drobne gałązki i po prostu to podpalamy. Sam czajnik w ogóle z wyglądu nie przypomina czajnika, raczej niedużą bańkę na mleko. Posiada on podwójne ściany, pomiędzy które wlewamy wodę, a ciepło i płomień pochodzący z paleniska przechodzi przez całe naczynie, sprawiając, że woda bardzo szybko się zagotowuje. W zależności od zestawu możemy kupić taki, który posiada dodatkowe akcesoria, takie jak: 2 miseczki, garnek i patelnię, 2 kubki stalowe, mały ruszt do grilla, 2 podstawy do patelni czy garnka.

Wielofunkcyjny czajnik - zagotuje wodę, uzmaży, ugotuje, a nawet ugrilluje!
Wielofunkcyjny czajnik - zagotuje wodę, uzmaży, ugotuje, a nawet ugrilluje!

Patelnia – jest to jedna z najbardziej potrzebnych rzeczy podczas gotowania nad wodą i chyba moja ulubiona część ekwipunku do przygotowywania jedzonka. W patelni możemy nie tylko usmażyć np. mięso, ale również odsmażyć przygotowany wcześniej posiłek. Zrobimy w niej szybko i smacznie każde danie. Z pewnością większość osób ubóstwia aksamitną jajecznicę na boczku, przepyszny omlet z kolorowymi warzywami czy też klasyczne „brytyjskie” śniadanie – jajko sadzone, boczek, kiełbaski wieprzowe i oczywiście fasolkę po bretońsku. To tylko garstka pyszności, które możemy w niej przygotować.

Toster – dużą jego zaletą jest to, że nie potrzebujemy do jego podłączenia prądu, ale palnik. Na pierwszy rzut oka przypomina dwustronną patelnię. Nowsze modele często posiadają innowacyjny mechanizm, który pozwala rozłączyć toster na dwie niezależne patelnie. Jak sama nazwa wskazuje, służy do przygotowania tostów, ale doskonale sprawdza się podczas robienia sosów, choćby do spaghetti, podgrzewania kiełbasek z cebulką i całej gamy innych pyszności. Wszystko zależy od naszych preferencji kulinarnych i umiejętności. Tak naprawdę jest to narzędzie 2 w 1, w którym jesteśmy w stanie przygotować naprawdę sporo potraw.

Silikonowe akcesoria kuchenne nie porysują naszych garnków i patelni
Silikonowe akcesoria kuchenne nie porysują naszych garnków i patelni

Akcesoria kuchenne – szczypce, łyżki, szpatułki itd. Jeśli decydujemy się na smażenie i gotowanie nad brzegiem zbiornika, to obowiązkowo powinniśmy wyposażyć się w różnorodne przybory kuchenne. Najlepiej żeby były wykonane z drewna bądź silikonu. Jest to w szczególności istotne, kiedy w naszym wyposażeniu posiadamy naczynia pokryte warstwą teflonową, ponieważ każda rysa na patelni powoduje, że traci ona swoje walory nieprzywieralności, a ponadto przygotowywanie jedzenia na zniszczonej patelni jest niezdrowe. Warto więc zaopatrzyć się w takie akcesoria.

Talerze i sztućce – jeśli przygotujemy jakąś potrawę, to nie po to, aby ją oglądać, ale po to, by ją zjeść i zaspokoić głód. Owszem, możemy zjeść wprost z garnka, ale jeśli jest z nami inny wędkarz, to już ten sposób jedzenia się nie sprawdzi, i będą nam potrzebne talerze i sztućce. Przede wszystkim pamiętajmy, aby wybierać te naczynia, które nie posiadają w swoim składzie szkodliwego Bisfenolu A (BPA). Jest to organiczny związek chemiczny stosowany do produkcji tworzyw sztucznych, a może powodować raka. Mój talerz wykonany jest z wytrzymałej melaminy i nie posiada w swoim składzie wyżej wspomnianego składnika. Dzięki właściwościom tworzywa, z którego jest wykonany, jest wytrzymały na upadki, na obtłuczenia i obicia. 

Talerz wraz z kompletem sztućców
Talerz wraz z kompletem sztućców

Garnek - drugi po patelni istotny element ekwipunku kuchennego. Garnki, które kupujemy w kompletach, są tak zaprojektowane i wykonane, aby zajmowały jak najmniej miejsca. Posiadają one składaną rączkę i płaską przykrywkę, dzięki czemu możemy wsadzić je jeden w drugi. W efekcie posiadamy czajnik, garnek i patelnię w jednym garnku. Kolejnym rodzajem garnka jest taki, którego przykrywkę można rozłączyć i powstanie garnek oraz patelnia. Posiadają on wyciągane uchwyty, dzięki czemu są ergonomiczne. Jest to bardzo sprytne rozwiązanie, w szczególności podczas robienia mojej ulubionej potrawy z włoskiego menu, czyli spaghetti. Na patelni robimy sos, w garnku gotujemy makaron, a na koniec wszystko łączymy w garnku. Osobiście posiadam zarówno komplet garnków, jak i zestaw 2 w 1. Komplet garnków idealnie sprawdza się podczas przygotowywania jedzenia, do którego potrzebujemy więcej elementów, np. na dłuższych wypadach, a ten 2 w 1 sprawdzi się podczas krótszych wyjazdów, gdy jesteśmy w stanie przyrządzić coś w jednym naczyniu. Niemniej jednak lubię posiadać wszystkie z nich jednocześnie nad wodą, może dlatego, że kocham gotować.

Garnek 2 w 1 - po rozłożeniu mamy rondelek i patelnię
Garnek 2 w 1 - po rozłożeniu mamy rondelek i patelnię

Zaparzacz do kawy lub herbaty – od niedawna w moim wędkarsko-gastronomicznym zestawie pojawił się zaparzacz do gorących napojów. Został wykonany ze stali nierdzewnej. Jest bardzo przydatny i praktyczny. Możemy zaparzyć w nim herbatę liściastą, oddzielając fusy od naparu, a przy większej ilości osób możemy w nim zrobić kilka kaw jednocześnie. Odkryłam również kolejne zastosowanie do tego zaparzacza – możemy wykonać w nim sos, który bezpośrednio z „dzbanuszka” polejemy na potrawę. Stare przysłowie mówi: „potrzeba matką wynalazków”.

Kubki, kubki termiczne i termosy – każdy z nich sprawdzi się w zupełnie innych sytuacjach. Termosy zdadzą egzamin, kiedy chcemy mieć gorący napój przez dłuższą „chwilkę” albo kiedy chcemy zabrać napój ze sobą nad wodę, a łowimy na tzw. stalking, czyli aktywne szukanie karpi. Kubki termiczne z kolei są idealnym rozwiązaniem podczas wczesnej wiosny czy późnej jesieni, kiedy temperatura nas nie rozpieszcza, a chcielibyśmy móc mieć pod ręką ciepły napój przez dłuższy czas. Warto jednak pamiętać, że jeśli zdecydujemy się na zakup takiego kubka, powinniśmy zwrócić uwagę, żeby był wykonany z tworzywa sztucznego dobrej jakości czy też metalu – wtedy na pewno posłuży nam o wiele dłużej.

A podczas przerwy w gotowaniu jest czas żeby złowić piękne ryby
A podczas przerwy w gotowaniu jest czas żeby złowić piękne ryby

Skomentuj